Start-up – bardzo modne ostatnio określenie, które pojawia się w kontekście młodych biznesów. Co tak naprawdę się pod nim kryje?

Budowanie własnego biznesu to proces żmudny i długotrwały. Gdy powstaje młode przedsiębiorstwo lub organizacja, która wciąż jest na drodze poszukiwania właściwego modelu biznesowego, który by mógł zapewnić rozwój, nazywana jest ona start-upem. Start-up może powstać w każdej z branż, choć często wiązany jest z nowymi technologiami. Tworzony jest najczęściej z inicjatywy młodych ludzi, lecz nie jest to regułą. Należy na ogół do przedsięwzięć o wielkim potencjale, ale obarczonym sporym ryzykiem niepowodzenia. W przypadku jednak odniesienia sukcesu rynkowego, zwrot z takiej inwestycji jest bardzo wysoki.

Realizacja wizji pociąga za sobą konieczność jej finansowania. Kapitał pochodzący z własnych zasobów najczęściej nie ma szans pokryć wydatków związanych z rozwinięciem firmy, a pożyczki nie są rozwiązaniem idealnym – szczególnie w kontekście inwestycji, która nie daje gwarancji rozwoju. Stąd jednymi z najbardziej popularnych metod finansowania start-upów są fundusze unijne, fundusze venture capitals oraz pomoc aniołów biznesu. Ci ostatni doskonale zdają sobie sprawę z rosnącej siły start-upów, toteż chętnie inwestują w nowe, perspektywiczne projekty.

Kim są tajemniczo brzmiący aniołowie biznesu? Z ang. business angels to prywatni przedsiębiorcy, którzy chętnie wspierają młode biznesy. Kieruje nimi nie tylko oczekiwanie osiągnięcia zysku, lecz również chęć nawiązania kontaktów biznesowych, przekazania swoich doświadczeń i wiedzy, uczestnictwa w procesie tworzenia gospodarki.

Aniołowie biznesu są głównym źródłem finansowania start-upów w Europie. Stanowią doskonałe uzupełnienie luki kapitałowej pomiędzy finansowaniem pozyskiwanym we własnym zakresie młodego przedsiębiorcy a funduszami venture capitals, które najczęściej niechętnie angażują się w przedsięwzięcia będące we wczesnej fazie rozwoju. W przeciwieństwie do innych rodzajów inwestorów, aniołowie oferują także pomoc menedżerską, specjalistyczną wiedzę oraz know-how. W zamian oczekują możliwości bezpośredniego nadzoru nad finansowanym biznesem. Najczęściej inwestują w porozumieniu z innymi aniołami, zrzeszonymi w sieciach czy klubach. Ich potencjał jest olbrzymi i wciąż rośnie. Jednym z pionierów tej formy inwestowania w Polsce jest polski biznesmen, coach i przedsiębiorca – Robert Zagożdżon.

Zaangażowanie anioła biznesu w start-up trwa zazwyczaj od 3 do 6 lat. Po tym okresie inwestor ten odsprzedaje swoje udziały, dlatego zależy mu na wzroście wartości przedsięwzięcia. Start-up przestaje nim być w momencie osiągnięcia zysku, fuzji lub przejęcia.

Historia wielkich projektów udowadnia, że kluczem do sukcesu start-upu jest upór w dążeniu do celu. Każdy pomysł można zmodyfikować, ulepszyć, poprawić, jednak nie można tracić motywacji i swojej wizji. Najważniejsza zasada, tak jak w życiu, to nie poddawać się.