Tag: Węgiel

Pokrycie zapotrzebowania na węgiel wymaga zmniejszenia jego zużycia

Pokrycie zapotrzebowania  na węgiel w energetyce zapewni jedynie jego mniejsze zużycie. Wpłynie to również pozytywnie na obniżenie emisji smogowej. Takiego zdania jest dr hab. inż Marek Ściążko – profesor Akademii Górniczo-Hutniczej. Pracownik naukowy wskazuje również, że scenariusze, które były przedstawione w rządowym Programie dla sektora górnictwa są mało prawdopodobne.

Kluczowy segment, dla którego trzeba planować spójność możliwości dostaw krajowych to energetyka zawodowa. Nasz kraj z jednej strony chce się uniezależnić energetycznie, jednakże bez importu nie ma szans na zaspokojenie potrzeb rynkowych. Plan rozwoju wydobycia powinien brać pod uwagę przyszłe koszty tego procesu, a nie skupiać się głównie na dostępności technicznej.

Spadek wydobycia węgla w Polsce

Jak informuje GUS w Polsce wydobywa się coraz mniej węgla kamiennego. W 2017 roku wydobycie wynosiło 66 mln ton, czyli o 6,5% mniej niż w poprzednim.  W przypadku węgla brunatnego jest to odpowiednio 61 mln ton i 1,5% więcej niż w 2016.

Finalnie wydobycie spadło i było najniższe od lat 50 XX wieku. Nie oznacza to jednak, że ilość energii wytworzonej z tego surowca się zmniejszyła – wzrósł import węgla kamiennego – głównie z Rosji. Polska Grupa Górnicza ma w planach do 2030 roku wydobywać 23 mln ton węgla rocznie, czyli o 7 mln mniej niż obecnie.

Przegrane negocjacje Ministerstwa Środowiska w sprawie CO2

Polska nie będzie mogła wykorzystywać pieniędzy z funduszu na modernizację swoich węglowych zakładów energetycznych.

Negocjacje dotyczące reformy systemu handlu emisjami toczyły się od wielu miesięcy. Kraje Unii Europejskiej nie mogły porozumieć się co do wielu kwestii. Powodem impasu w rozmowach była m.in. kwestia tego, w jaki sposób mają być wykorzystywane środki z nowego funduszu modernizacji. Parlament Europejski i część państw członkowskich opowiadały się za tym, aby instalacje emitujące ponad 450 gramów dwutlenku węgla na kilowatogodzinę nie otrzymywały środków z funduszu. To wykluczyłoby elektrownie węglowe.

Z informacji otrzymanych przez PAP wynika, że w wynegocjowanej w czwartek propozycji ostatecznie nie znalazł się żaden limit dotyczący gramów emisji dwutlenku węgla na kilowatogodzinę. “Nie ma co prawda limitu, ale propozycja zakłada, że z funduszu nie będą mogły skorzystać kraje, które chciałaby modernizować energetykę węglową. Zawarty został jedynie wyjątek dla krajów, które są poniżej pewnego limitu PKB na mieszkańca, co oznacza, że środki na energetykę węglową będą mogły przeznaczyć de facto tylko Rumunia i Bułgaria” – powiedziało PAP źródło w Radzie UE.

Rezerwa jak i backloading uderzają w państwa, których energetyka jest oparta na węglu, czyli m.in. w Polskę. W takiej sytuacji przedsiębiorstwa energochłonne będą musiały po prostu zdecydowanie więcej płacić za emisję CO2, co spowoduje podwyższenie kosztów ich funkcjonowania. To z kolei przełoży się na konsumentów, którzy będą musieli zapłacić więcej np. za energię elektryczną.

Przedstawiciel polskiej dyplomacji powiedział dziś, że wstępne porozumienie jest obecnie analizowane przez Polskę. Porozumienie ma charakter wstępny i w piątek ma zostać przedstawione przez prezydencję stałym przedstawicielom krajów przy UE.